BANNER

trwa inicjalizacja, prosze czekac... dieta bezglutenowa ..tanie apartamenty wrocław

czwartek, 23 czerwca 2011

Sposoby na kaca.

Kac po ostrej imprezie dosięga wszystkich, bez wyjątków. Jedni mają kaca poalkoholowego, inni w pakiecie otrzymują jeszcze moralniaka. Z tym pierwszym można walczyć, drugi niestety jeśli będzie chciał to sam minie.
Objawy kaca są różne, występują osobno, ale i w grupie. Żołądkowe problemy mogą ujawniać się w postaci nudności, wymiotów, biegunki i wzdęć. Dodatkowo często pojawia się gorączka, nadwrażliwość zmysłów oraz problemy z koncentracją i snem. Z wielości objawów wynika rozmaitość nazw: Anglicy mają hangover, czyli stan nieważkości, Francuzi walczą z guele de bois, a więc drewnianym ryjem, a Norwegowie narzekają na jeg her tommermen, czyli drwali w głowie.
Gdy już poznaliśmy wroga, należy go pokonać. Ale czym? Jakie metody okażą się skuteczne?
Leczenie kaca polega na uzupełnianiu braków, które wódka, piwo, wino czy inny alkohol dokonały w naszym organizmie. Etap rekonwalescencji rozpocząć należy od uzupełnienie cukrów. Bezbolesnym zabiegiem jest wypicie szklanki osłodzonej herbaty, zjedzenie dwóch kostek cukru i popicie sokiem pomidorowym. Można też zjeść winogrona, łyżkę miodu lub dżemu. Po słodkościach czas na kwaśne smaki: kefir, jogurt, kwaśne mleko czy woda z ogórków poprawią nieco samopoczucie pacjenta. Niektórzy polecają mocną kawę z cytryną ? nie brzmi zbyt smakowicie, ale ambasadorowie zapewniają, że działa. A teraz wrzućmy na ząb coś tłustego, np. rosół. Należy także systematycznie przywracać organizmowi odpowiedni poziom nawodnienia, pijąc co mniej więcej pół godziny ok. 250 ml wody. By przyspieszyć nieco powrót do zdrowia można zażyć tabletki przeciwbólowe, najlepiej musujące. Przydałoby się także zmyć z siebie wczorajszą imprezę, najlepiej pod zimnym prysznicem. Na drażniący, nieprzyjemny zapach z ust również jest metoda: należy ssać liść laurowy.
Jeżeli wszystkie próby zawodzą można wykorzystać tę najstarszą: klinem klin. Należy jednak uważać z dawką, ponieważ obecny kac gigant może zamienić się w kaca masakratora dnia następnego. Zalecane są też ćwiczenia i bieganie, ale kto po całonocnej imprezie ma siłę wstać z łóżka?

http://artykuly.com.pl/artykuly/16361_metody-na-kaca.html

Sekrety staropolskich alkoholi.

Czy wiesz czym różni się likier od nalewki? Czy wiesz czym jest miód pitny. Poznaj sekrety staropolskich alkoholi.


Kiedyś Polska słynęła z fantastycznych alkoholi. Najlepsze na świecie miody pitne pochodziły właśnie z naszego kraju. Nasze pra pra babki sporządzały nie tylko smaczne miody, ale także nalewki i likiery, które z czasem stały się modne do tego stopnia, że do dzisiaj produkowane są na szeroką skalę przemysłowymi sposobami. Te nalewki nie są już tak pyszne, bo nie zawierają duszy rzemieślnika. Ręczne sporządzanie nalewek, likierów i miodów jest zawsze lepsze, bo wiemy co pijemy, jest satysfakcja ze stworzenia czegoś niepowtarzalnego, a ten sam miód pitny sporządzany kolejny raz zawsze wyjdzie nieco inaczej i o to chodzi.
Obecnie w Polsce wraca się do sporządzania miodów i nalewek. Są już nawet osoby zajmujące się tym tak jakby zawodowo-profesjonalnie, ale cały czas ręcznie, i co więcej z tak wspaniałym skutkiem, że polskie nalewki są znowu znane na świecie i co najważniejsze doceniane i wysoko notowane.
Jest w Polsce wielu ludzi którym tak jak mnie zależy na chronieni naszej starej tradycji (i chwała im za to), na jej odświeżeniu i przypomnieniu, abyśmy my i nasi wnukowie mogli posmakować prawdziwego polskiego miodu, prawdziwej nalewki i likieru. Choć tadycji należy chronić też w innych dziedzinach kulinarnych. W tym artykule dzielę się wieloma ciekawymi informacjami, licząc, że może zarażę kogoś swym zamiłowaniem do tradycyjnych polskich starodawanych alkoholi.

Miody pitneTo najstarsze winne napoje o wspaniałej tradycji, z których wyrobu słynęły niegdyś Polska. Miody pitne są napojami alko¬holowymi otrzymywanymi przez fermentację alkoholową brzeczki miodowej z ewentualnym dodatkiem chmielu i innych przypraw ziołowo-korzennych. Zawierają średnio od 10 do 18% alkoholu. Rozróżnia się miody pitne: półtorak, bardzo słodki (1 cz. obj. miodu + 0,5 cz. obj. wody), dwójniak, słodki (1 cz. obj. miodu + 1 cz. obj. wody), trójniak, półsłodki i słodki (1 cz. obj. miodu + 2 cz. obj. wody) oraz czwórniak, półwytrawny i półsłodki (1 cz. obj. miodu + 3 cz. obj. wody).
Brzeczka miodowa jest to mieszanina miodu pszczelego płyn¬nego (patoki) lub skrystalizowanego (krupca) z wodą lub sokiem owocowym, poddana fermenta¬cji przy użyciu drożdży winiarskich (do miodów) w celu uzyska¬nia miodu pitnego. Rozróżniamy brzeczkę syconą (przygotowywaną na gorąco) oraz niesyconą (przygotowywaną na zimno). Łatwiejsza i korzystniejsza jest brzeczka nie sycona, takiej właśnie używam i taką proponują.
Brzeczkę niesyconą przygotowuje się przez rozpuszczenie miodu w ciepłej wodzie (30 °C) i dodanie wyciągu z chmielu i korzeni (ale niekoniecznie) lub umieszczeniu mieszanki chmielu i korzeni związanych w gazę i zawieszeniu w naczyniu, w którym odbędzie się cała fermentacja miodu.
Przygotowując wyciąg chmiel i zioła zagotowuje się w wodzie, gotuje bardz wolno około 20 minut, następnie przykrywa do zaparzenia i pozostawia aż do ostygnięcia.
W przygo¬towaniu brzeczki miodowej należy uwzględnić dodatek pożywki drożdżo¬wej w ilości 1 g / 2l oraz dokwaszenie kwaskiem cytrynowym w ilości 2 g / 3l brzeczki. Nastaw na miód pitny zaszczepia się dobrze roz¬mnożoną matką drożdżową miodową rasy Tokaji, Madera, Porto lub Sherry. Miody pitne fermentują, podobnie jak wino w naczy¬niach ze szczelnym korkiem z rurką fermentacyjną od 3 do 10 miesięcy a czasem i więcej, w zależności od wysokości ekstraktu brzeczki.
Dojrzewanie tych trunków jest znacznie dłuższe niż win. Miody powinny leżakować w pomieszczeniach o temp. 8-12°C, które powinno być często wietrzone (przynajmniej 1 raz dziennie). Doj¬rzewanie miodów czystych,tzn. bez dodaktu owoców (tylko chmiel i przyprawy) wygląda nastepująco: dojrzewanie czwórniaku trwa średnio około roku, trójniaku około półtorej roku, dwójniaku 2-3 lata, a półtoraku powyżej 5 lat. Miody z dodatkiem owocowym: dojrzewanie czwórniaku trwa średnio około pół roku, trójniaku poniżej roku, dwójniaku 1 góra 1,5 roku, a półtoraku niecałe (lub całe) 2 lata.

NalewkiNalewka to gotowy alkoholowy wyciąg ze świeżych lub suszonych owo¬ców, jagód, ziół, nasion, korzeni, skórek owoców itp., odpowiednio dosłodzony i ewentualnie przyprawiony miodem albo karmelem. Nalewki sporządza się z jednego albo kilku owoców lub ziół albo z ich kompozycji. Składniki zalewa się spirytusem roz¬cieńczonym wodą lub syropem cukrowm do mocy 60-70%, natomiast substancje suszone spirytusem rozcieńczonym do 50%. Nalewki można także sporządzać z wódki o mocy 45%, ale dodatek syropu cukowego musi być bardzo mały, aby całkowita moc nalewki nie spadła poniżej 35% ewentualnie 30%. Maceracja owoców z alkoholem trwa od 4 do 10 tygodni. Po maceracji alkoholem nalewkę dosładza się syropem cukrowym (z jednego rodzaju cukru np. białeho lub z różnych rodzaji np. ciemnego muscowado i palmowego), syropem miodowym, syropem klonowym lub nawet melasą.
Aby sporządzić smaczną nalewkę trzeba się trzymać prostych zasad, o których wielu do dzisiaj nie wie, oto one:
- do nalewki używaj tylko świeżych i zdrowych owoców, bardzo ważne dla smaku nalewki jest to aby były one zebrane w szczycie dojrzałości, w najlepszym dla nich momencie, to zapewni maksimum smaku
- do nalewek wiśniowych nie powinno się dawać wiśni nie drylowanych więcej niż 30%, gdyż w pestkach wiśni (również śliwek) znajduje się trujący kwas pruski (ma zapach bardzo podobny do migdałowego), który pod wpływem mocnego spirytusu wydziela się z pestek zarówno rozgniecionych, jak i nie rozgniecio¬nych, powoduje on zatrucie organizmu, także następnego dnia typowe objawy kaca okazują się zatruciem.
Moja rada: użyj sparzonych migdałów do aromatyzowania nalewki, nalepiej migdałów rocher, ale nie dawaj ich zbyt dużo gdyż migdały dają gorzki smak.
- ponieważ spirytus jest zbyt mocnym alkoholem do nalewek, jego moc niszczy subtelny smak niektórych owoców i ziół, dlatego należy do rozcieńczyć wodą lub sokiem owocowym, jeżeli robsz nalewką owocową
Moja rada: ja używam 55% i 60% alkoholu do robienia nalewek, a niektóre z nich, zwałszcza te subtelne robię z wódki 45%, ale dodatek syropu cukrowego do nich jest bardzo malutki.
- nie przyrządzaj nalewki z wody kranowej, bo jest zbyt twarda, należy użyć wody przegotowanej, czasami nawet dwukrotnie, nie używaj też wody wysokozmineralizowanej to tylko zaszkodzi, na pewno nie pomoże
- nalewki sporządzane ze słodkich owoców należy wzbogacić o mały dodatek kwasku cytrynowego, moja propozycja to około 5g na pierwszy litr nalewki oraz po 1g na każdy kolejny litr, odmierzaj kwasek dokładnie, bo przesada może zepsuć smak nalewki
- nalewka potrzebuje ciepła i słońca, musisz się nią opiekować, co oznacza wyciąganie jej na parapet na słońce, a wieczorem przenoszenie blisko kaloryfera lub kominka, obowiązuje to tylko podaczas macerowania owoców z ziołami
- po zlaniu alkoholu znad owoców, zalej je ponownie wódką i jesze raz maceruj około 15-20 dni, a zlany alkohol dodaj do zlanego wcześniej, dzięki temu wyciągniesz z owoców maksimum smaku
- jeżeli do nalewki używasz ziół i przyraw, pokrój je lub zmiel dla uzyskania lepszego smaku, jeżeli jednak chesz mieć bardzo klarowną nalewkę, dodaj zioła i przyprawy (również zmielone) do syropu cukrowego i gotuj około 30 minut, a następnie przykryj i zaparzaj do ostygnięcia
Moja rada: osobiście używam obu metod, zależnie od charakteru nalewki, te bardzo subtelne robię z użyciem syropu ziołowego, te bardziej mocne i zdecydowane w smaku z ziołami macerowanymi z owocami
- nalewkę należy porządnie sklarować, poprzez przynajmniej dwukrotne cedzenie przez watę lub gęstą gazę
- nalewki muszą być przechowywane w ciemnym szkle, światło zmienia niekorzystnie ich kolor, a nawet smak, obowiązkowo muszą być trzymane w chłodnym miejscu, temperatura również niekorzystnie na nie wpływa
- zwykle zawartość cukru w nalewce wacha się od 15 do nawet 25% wagi, ale polecam osobicie punkt odniesienia równy 18% wagi, to wg mnie optimum.

Mam nadzieję, że powyższe rady pomogą w przygotowaniu pysznych nalewek, których jestem wielkim zwolennikiem. Dobra nalewka (do picia) to co najmniej 6 miesięczna nalewka, a nalewka wyborna to co najmniej roczna nalewka. W przypradu tych alkoholi czas działa na nie bardzo korzystnie (tak jak na wino, a nawet lepiej). Wiekowe nalewki np. 3, 5, 10 letnie to już powód do dymy i niebo w kieliszku.
Zawsze przyrządzam każdą nalewkę w ilości co najmniej 3 litrów, z ktrórych połowę przeznaczam na bardzo długie przechowywanie (powyżej 3 lat), na specjalne okazje, a drugą połowę dzielę znów na połowę z czego 1 część jest spożywana po pierwszych 3-6 miesiącach, a druga po roku.
Przygotowując nalewki trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo to popłaca, nie warto robić nalewek skrótami, to nic dobrego nie da.

LikieryLikiery są mocnymi, słodkimi i bardzo aromatycznymi alkoholami. Sporządzane są z owoców świeżych, szuszonych, roślin i ziół, kwiatów, przeróżnych destylatów, z ko¬niaku, winiaku, spirytusu i olejków aromatycznych, z dodatkiem na¬turalnych barwników i dużej ilości syropu cukrowego. Aby zapo¬biec scukrzeniu się likieru, przede wszystkim nie owocowego, należy do produktu dodać kwasku cytrynowego w ilości 1-2 g/l. Rozróżniamy likiery kolorowe i bezbarwne. Barwne sporządzane są tak jak nalewki poprzez mace¬rację owoców w alkoholu. Bezbarwne likiery sporządza się poprzez destylację nalewek, z których odpędza się alkohol wraz z substancjami aromatycznymi surowca. Moc likierów waha się w granicach 30-55° obj. alkoholu (przeważnie 40 i 45%).
Przyrządzanie likierów jest identyczne jak nalewek, należy tylko używać mocniejszego alkoholu do zalewania (maceracji owoców) co najmnje 60%, a wskazane jest 70% mniejsze rozcieńczenie syropem cukrowym o większej ilości cukru. Zawartość cukru w likierach może dochodzić do 45% masy, zaś średnia zawartość to około 30-35%.

Przechowywanie, zdobienie butelek i etykiety.
Najlepsze warunki do leżakowania alkoholi to ciemne i chłodne miesjce, gdzie temperatura nie spada poniżej 8 stopni C, ani nie podwyższa się wyżej niż 14-16 stopni C. Jeżeli nalewek masz niewiele to możesz je przenosić zimą do cieplejszej komórki, a latem do chłodnej piwnicy.
Butelki najlepiej gdyby były ciemne, brązowe lub zielone. Obecnie można kupić bardzo ładne specjalnie produkowane butelki z różnych kolorów szkła, o różnorodnych kształtach, wręcz fantazyjne.
Jeżeli nie masz pieniędzy na fantazyjne butelki mam kilka pomysłów. Stare butelki po winach lub innych alkoholach świetnie się nadają do zdobienia. Jednym z ciekawych pomysłów jest tzw. sznurowanie butelki. Butelkę w miejscu gdzie znajdzie się etykieta dookoła smarujesz klejem i nawijasz stary i cienki sznurek, brązowy lub złoto-kremowy tak aby połowa butelki była nim ładnie oklejona. Na sznurek naklejasz etykietę i gotowe. Możesz też oklejić część szyjki. Zamiast sznurka możesz użyć siana lub ładnej słomy, jeżeli masz do niej dostęp. Innym ciekawym sposobem ozdobienia butelki jest oklejenie jej skórą lub dermą lub żemieniami w sposób opisamy powyżej. Przy użyciu prostych szblonów wyciętych z kartonu możesz przykładając taki szblon do butelki i malując farbą w spray’u wyczarować ciekawe malowidła na butelkach. Innym bardzo dobrym pomysłem jest wykorzystanie lakierów do paznokci, o różnych kolorach, także z brokatem. Kształty mogą być bardzo różne. Do nalewek działających jak afrodyzjaki możesz zrobić szablon serca w kilku rozmiarach, a na butelce każdy rozmiar serca namalować w innym kolorze (duże serca na czerwono, mniejsze na fioletowo, a najmniejsze na różowo). Do tego możesz każde serce pomalowane posypać brokatem, a krawędzie pomalować niebieskim lub żółtym lakierem do paznokci także z brokatem. Taka pięknie ozdobiona nalewka staje się fantastycznym i wyjątkowym prezentem lub upominkiem. A pomysłów na zdobienie jest wiele. Nalewki robione jesienią możesz pomalować w kolorach naszej Polskiej złotej jesieni. Tutaj będą pasowały szablony liści klonu, kasztanu etc. Latem i wiosną pasują liście koniczyny, czarnej porzeczki, wiśni, a dolną część butelki możesz ozdobić malując zielona trawę.
Nalewki cytrusowe możesz ozdobić rysując (malując z szblonów) cytrusy, gwiazdki anyżu etc.
Możesz też malować napisy na butelkach („Dla …. tutaj wpisujesz imię”, „Na dzień matki”, „100 lat….”
„Walentyki 2007”, „Sylwester 2009”, „Afrodyzjak XXI-wieku” …. i tak dalej wg gustu).
Zdobienie butelek to fantastyczne i przyjemne zajęcie na zimowe popołudnia i wieczory. W zdobieniu liczy się pomysłowość, oryginalność, kreatywność i fantazja. Oto co jeszcze możesz wykorzystać do zdobienia butelek: (kolejność przyadkowa) m.in. zmielone róznokolorowe pieprze z cynamonem (dekoracja pachnąca), zużyte laski wanilli i gwiazdki anyżu, kora młodcych drzew (da się na niej pisać), cekiny w różnych kolorach i kształtach, żwir i drobne kamyszki (jak do akwariów), guma kolorowa (pochodząca z balonów), stare książki i zeszyty (np. stary kodeks prawa do nalewek typu advocat lub aplikant), materiały w kratkę i paski, koronki, sznurki, szureczki i wstążki, suszone płatki kwiatów, gorczycę białą i czarną (do ostrych i pikantnych nalewek), ryż biały, brązowy i czarny (do nalewek ryżowych i sake), kaszę jęczmienną (do krupników i midów), kaszę sago (małe białe perełki, do nalewek delikatnych), suszonymi płatkami ostrej papryki chilli, różnokolorowe pióra (do kupienia), taśmy i tasiemki, borty z tapety i wiele innych. Przy użyciu farby w spray’u możesz uzyskać bardz kiekawe struktury i tekstury na szkle. Jeżeli zieloną butelkę okleisz drobną siatką (taką jak na nylonowych sitkach) i pomalujesz żółtą farbą w spray’u uzyskasz ciekawą kratownicę. Przeźroczystą butelkę możesz pomalować przeźroczystkim lakierem, a potem wysypać na kartkę trochę kakao i zdmuchnąć kakao na butelkę tak aby pokryła się cała. Zamiast kakao możesz użyć zmielonego pieprzu (pieprzu czerwonego, zielonego) czerwonej papryki lub zielonego suszonego koperku.
Dobrą nalewkę w eleganckiej butelce trzeba przecież dobrze, znaczy ładnie i czytelnie opatrzyć stosowną etykietą. Mając zdolności lub posiadając komputer możesz zrobić ładne i efektowne etykiety. Na etykiecie powinna się znaleźć minimalnie nazwa nalewki oraz data jej butelkowania. Inne dane jakie możesz umieścić to skład nalewki, zawartość procentową alkoholu oraz swój podpis lub parafkę oraz jakiś znak, rysunek, zdjęcie lub pieczęć. Badzo dobrym pomysłem jest wydrukowane i wycięte etykiety opalić dookoła zapalniczką. Jeżeli chcesz postażyć etykiete wydrukuj ją na papierze gazetowym, starej tapecie (na stronie bez wzoru) lub zżółkłym grubym papierze. Bardzo fajnym pomysłem, na który wpadłem jest naklejenie na butelkę pierw etykiety (kwadratowego kawałka) dermy lub skóry o kilka centymetrów większej niż standardowa etykieta, a dopiero na nią papierową etykietę.
http://artelis.pl/artykuly/1176/sekrety-staropolskich-alkoholi

wtorek, 21 czerwca 2011

Plusy i minusy alkoholi

Trudno mieć wątpliwości co do tego, że uzależnienie od alkoholujest zjawiskiem szkodliwym - zarówno z punktu widzenia jednostki jak i całego społeczeństwa. O ile jednak kontrowersje wokół szkodliwości tego schorzenia są niewielkie, to inaczej jest w przypadku śmiertelnych skutków picia alkoholu. A to ze względu na różne sposoby ich mierzenia.
Szacunkowe dane pokazują, że nadużywanie alkoholu jest przyczyną śmierci w jednym na dwadzieścia pięć przypadków. Co więcej, statystycy wyliczyli także, że 5 proc. wszystkich lat przeżytych przez osoby niepełnosprawne na świecie jest spowodowane przez uzależnienie od alkoholu. To dane szokujące. Różnią się jednak w zależności od tego, w jakim kraju zostały zebrane oraz jaką posłużono się metodologią. A to sprawia, że ich interpretacja także jest źródłem wielu kontrowersji oraz nieporozumień. Wynikających także z różnej oceny długofalowych skutków powodowanych przez uzależnienie od alkoholu.
Jednym z krajów, w których uzależnienie od alkoholu powoduje największe koszty społeczne i indywidualne jest Rosja. Niektóre badania pokazują, że być może nawet w przypadku co drugiego mężczyzny umierającego między 15 i 54 rokiem życia przyczyną śmierci był alkohol. Czy oznacza to, że w Rosji połowa mężczyzn to alkoholicy lub kandydaci na takich? Niekoniecznie. Nadużywanie alkoholu może bowiem powodować śmierć także w sposób pośredni - na przykład kiedy pijany kierowca powoduje śmiertelny wypadek. Albo kiedy osoby nadużywające alkoholu wszczynają zakończone tragicznie awantury. Przykładów jest wiele.
Aby zmierzyć się z tymi kontrowersjami Brytyjczycy podzielili przyczyny śmierci wywołane przez uzależnienie do alkoholu na kilkanaście kategorii. Są więc wśród nich zaburzenia zachowania wywołane piciem alkoholu, a także degeneracja układu nerwowego czy inne choroby bezpośrednio wynikające z picia. Są także zatrucia alkoholowe, czyli zgony bezpośrednio spowodowane przez nadmierne spożycie alkoholu. W sumie na sto tysięcy przypadków 13,3 to śmierci wywołane przez alkohol. W Szkocji, tamtejsza służba zdrowia szacuje, że w 2003 roku nawet jeden na dwadzieścia zgonów spowodowany był nadużywaniem alkoholu.
Prowadzone przez dwadzieścia trzy lata badanie 12 tys. Brytyjczyków (mężczyzn) pokazały, że ryzyko śmierci było znacznie wyższe w grupie, która deklarowała, że pije więcej niż dwie jednostki alkoholu dziennie. Inne badanie pokazało wszakże zależność, którą najlepiej opisać można odwołując się do kształtu litery J. Spożycie niewielkiej ilości alkoholu działa pozytywnie na organizm. Jednak wypijający powyżej dwóch drinków dziennie muszą liczyć się ze znacznie większym ryzykiem śmierci. Ciągle jednak nie ma konsensusu w tym temacie ponieważ kolejne badania potwierdzają lub obalają tę tezę. Co pokazuje, jak trudno jest określić rzeczywisty, szkodliwy wpływ alkoholu na śmiertelność.
Alkohole także posiadaja swoje dobre cechy,  używane popularnie przez ludzkość jako dodatek do posiłków, a także  zalecane przez lekarzy jako środek leczniczy, np. na trawienie.

Klasyczne alkohole w nietypowym wydaniu.


Prawdziwa gratka dla koneserów dobrych alkoholi to likiery, których głównym składnikiem są mocne alkohole, takie jak rum, koniak, tequila czy whisky. Do tych bazowych alkoholi dodaje się najczęściej składniki takie jak esencja makowa, śmietanka czy spirytus, w którym wcześniej macerowane były owoce. Cała sztuka polega jednak na odpowiednim dobraniu składników tak, aby wydobyć jak najlepsze walory smakowe likierów. Dzięki tym harmonijnym połączeniom trunki te są idealną bazą drinków, ale także znakomicie smakują w swojej czystej postaci.
Likiery te najczęściej powstają w krajach, które słyną z produkcji podstawowych alkoholi, które później wykorzystuje się w tej „nieklasycznej klasyce” jako bazę. I tak, we Francji tworzy się mieszanki bazując przede wszystkim na koniaku, we Włoszech na grappie, w Szkocji, Irlandii i Ameryce najchętniej eksperymentuje się z whisky.
Bardzo często owe zestawienia produktów likierów są bardzo finezyjne, często wręcz zaskakujące. Kogo nie zdziwi bowiem propozycja whisky ze śmietanką?
Przykładowo – znani z produkcji koniaku Francuzi, stworzyli niesamowity w smaku likier o nazwie Chambord. Jego receptura wzięła się z przepisu znanego już w siedemnastym wieku we Francji likieru. Charakterystyczny dla koniaku smak i niepowtarzalny aromat został tu wzbogacony o smak owoców malin oraz jeżyn, a także miodu i skórki cytrynowej. Wszystkie składniki doskonale łącza się tworząc niezwykle ciekawa kompozycję smakową. Dodatkowo, dzięki koniakowi, likier nie jest zbyt słodki i mdły, jak to często zdarza się w przypadku typowych likierów owocowych, a także zyskuje niezwykły aromat. Chambord doskonały do picia w swojej czystej postaci, równie dobrze smakuje w koktajlowym połączeniu z szampanem. Sprzedawany w ekskluzywnej czarnej butelce o baryłkowym kształcie kosztuje nieco ponad sto złotych.
Przykładem likieru, w którego składzie znajduje się szlachetny alkohol, jakim jestwhisky, jest Drambuie. Jego receptura znana była już w roku 1746. W przeciwieństwie do Chambord, tu eksperymenty rozpoczęto w celu złagodzenia smaku whisky. Współcześnie produkuje się o wiele lepszą whisky i nie ma potrzeby „zabijania” jej podstawowego smaku, jednak pomysł na przepis nadal jest wykorzystywany. Składnikami likieru są: infuzowaną miodem whisky wzbogaca ziołami, takimi jak szafran i gałka muszkatołowa.
Włosi do produkcji likierów wykorzystują brandy. Najbardziej znanym likierem na tej bazie jest Aurum, podawany w swojej czystej postaci zaraz po posiłku. Produkowany z czteroletniej brandy, która powstaje z młodych win włoskich spirytusu gronowego, w którym macerowane są owoce pomarańczy. To wszystko składa się na niezwykle ciekawy i aromatyczny smak Aurum.

Z czego da sie wino zrobic ?

Istnieje pewne, raczej nie traktowane poważnie przekonanie o tym,że wino można robić właściwie ze wszystkiego. Wystarczy tylko aby nasz surowiec miał odpowiednią ilość cukru - bądź to własnego, bądź dodanego przez nas.
I tak, na kanwie tego poglądu krążą legendy o winach ze starej szmaty, landrynek, pasty do zębów, warzyw okopowych i tym podobnych. Ile w tym prawdy?


Fantazja...i alkohol

Jest taki moment, na każdym towarzyskim spotkaniu w którym uczestniczy conajmniej dwóch domowych winiarzy,że temat schodzi na wino. I to jakie!
ekspozja pomysłów okraszona kroplą alkoholu nasuwa nieziemsko idotyczne pomysły: wino wołowe pół słodkie, cebulowe wytrawne. Tego typu wynalazki rzadko kiedy doczekują się realizacji,nie mniej mimo to śmiało można podzielić je na trzy grupy : wina które poprostu nigdy nie wyjdą, wina, które jeśli się udadzą będą potrzebowały prawdziwego konesera, który je doceni, wreszcie takie, które poprostu powstały z egzotycznych, czy mało dostępnych składników, co nie znaczy,że nie mogą być smaczne.

Bo mój dziadek kiedyś...

Opowieściom o tym jak dziadek kiedyś (w czasie wojny) zrobił wino ze szmaty a potem jeszcze dodał do niego kapusty nie należy dawać wiary. Wina tego typu są poprostu z całą pewnością nie pijalne.
Z czego napewno nie da się wina robić? - z produktów pochodzenia zwierzęcego (nabiału, mięsa (!) itp), z produktów chemicznych jak wspomniana pasta do zębów, drewna (wyprodukujemy metanol) i innych wysoko białkowych produktów (także roślinnych), słodyczy. Lista mogłaby być naprawdę długa, ale to tylko kilka z ciekawszych pomysłów. Najczęściej na wina tego typu przepis ginie w mrokach dziejów, a nikt tak naprawdę nie jest pewien ilości składników.
Czasem,mimo podania składu i proporcji nawet sam autor przyznaje,że wino nie nadaje się zbytnio do picia.
Ot, na przykład wino z Coli, przy którym wyczytałem odautorski komentarz : Totalna klęska. Nawet nie fermentowało.
Podobnie było z winem z czekolady, grzybów i z... rosołu.

Każda potwora ?

Jest, jednak pewna grupa trunków, które być może posiadają nawet nie liczną grupę fanów tzw. "offowych" win. Do tej grupy zaliczyć można chyba przede wszystkim różne warzywne eksperymenty podejmowane przez domowych winiarzy.
Pomidorowe,Ogórkowe,Cebulowe,Dyniowe - to nie zupy, to wina. Na wszystkie istnieje kilka sprawdzonych przepisów, choć rezultat powstałych produktów nie zawsze jest zgodny z naszymi oczekiwaniami.
Dyniowe fermentuje nawet rok, cebula i czosnek nadają się tylko do marynat, a pomidorowe podobno nawet pijalne, choć nie przez wszystkich.
Dość powszechna i oczywista chęć do tego typu eksperymentów pojawia się zimą gdy brak świeżych owoców i na wiosnę kończy (dobrze jeśli nie w zlewie). Wina te nie tylko nie wygrywają konkursów winiarskich, ale nawet w nich nie startują. Ich główną zaletą jest "pijalność" - po prostu da się przełkąć.
Ale czy każda potwora musi znaleść swego amatora ? - to już kwestia dyskusyjna.

Do odważnych świat należy


Tymczasem Do ostatniej grupy win należą często prawdziwe perełki. Odkrywane zupełnie przypadkiem podczas wzmagań z gąsiorem, często metodą prób i błędów.
Trudno dziś ocenić, które z win, traktowanych dawniej bardziej jako osobliwości, niż godne spożycia trunki, dołączyły współcześnie do kanonu domowego winiarstwa.
Pewne jest natomiast, że wina, które jeszcze kilkanaście lat temu były osobliwością dziś zapełniają piwniczki i spiżarnie nie jednego winiarza.
Takimi trunkami są na pewno te uzyskane z owoców do niedawna zbyt dla nas egzotycznych, na przykład daktyli.
Dobre rezultaty daje też suszona papaya,banany (o dziwo!).
Podobnie jest z winami kwiatowymi. Dość wymownym tego przykładem, jest fakt,że pierwotnie na stronie wino.org.pl (stara wersja dostępna tutaj) wino z mniszka lekarskiego znajdowało się w dziale dziwne wina. Zapewne gdy autor strony zorientował się co do jego popularności przeniósł go do działu przepisów. Dziś mniszek to kanon win domowych i nikt tego nie podważa.
Tymczasem na swoją kolej wciąż czeka, między innymi robione w chinach na skale przemysłową, a w domowym winiarstwie jeszcze prawie nie znane wino z liczi. Ciekawe efekty mogłby dawać wina z innych orientalnych owoców jak jak np. kokosy. Ale to wciąż pieśń przyszłości
Zresztą, o tym, co jest lepszym czy gorszym surowcem na wino decyduje głównie nasze podniebienie. Warto czasem popróbować eksperymentów. Chociażby tylko po to, aby przekonać się jak smakują tego typu wynalazki. Są wina co do których nie ma wątpliwości,że są nie pijalne. Co do całej reszty... Do odważnych świat należy!


Poniżej kilka nietypowych przepisów na wino

Migdałowe
(za http://winemaking.jackkeller.net )





57 g migdałów gorzkich
0,45 kg rodzynek
1,4 kg cukru
4,5 litra wody
2 cytryny



Migdały i rodzynki zmiarżdzyć i gotować w 4,5 litra wody przez godzine. Przecedzić płyn do głównego naczynia fermentacyjnego i dodać cukier. Mieszkać do rozpuszczenia, potem uzupełnić wodą do objętości 4,5 litra. Dodać cytryny w całości i ochłodzić do temperatury 21 stopni, dodać drożdze i pożywkę, zakryć i mieszać raz dziennie przez 10 dni, następnie przecedzić do pojemnika fermentacyjnego i zatkać rurką. Zlać z nad osadu po upływie 30 dni, a potem ponownie po 6 tygodniach.
Zlewać i butelkować po upływie kolejnych 6 tygodni. Probówać po upływie roku.



Bananowe
(za wino.org.pl )


Przepis na około 4l wina:

* około 2kg bananów (posiekanych razem ze skórką)
* 1,1kg cukru
* 300-400g rodzynek lub koncentratu winogronowego
* 15g kwasu cytrynowego lub winnego
* 2g pożywki do drożdży
* 2g enzymu pektynowego
* 1g taniny (trochę dużo...)
* opakowanie drożdży winnych
* dopełnić wodą do 4 litrów

Pokroić należy banany, razem ze skórkami, położyć na plastikowym sitku. Zagotować około 2 litry wody i włożyć banany na sitku do wrzącej wody i pogotować je około 30 minut. Wyjąć sitko z bananami z wody i dodać cukru do wywaru bananowego, rozmieszać go. Po ostudzeniu wywaru dodać do niego resztę składników, dopełnić wodą do objętości około 4 litrów. Wino należy ściągnąć znad osadu jak najszybciej po zakończeniu fermentacji i drugi raz miesiąc później, jeśli jest klarowne odstawić do dojrzewania, jeśli nie, poczekać, aż się wyklaruje i butelkować



Wino z suszonej papai i rodzynek
za : Forum Domowych Winiarzy(przepis użytkownika Kko666)


Składniki:

1,5 kg rodzynek
4 kg cukru
1 kg s papai
20 g kwasku cytrynowego
16,5 litra wody
pożywka activit 8 g
pektopol 2ml

Surowce (rodzynki i papaja) wrzucić do części wody i zagotować. Po ostygnięciu do 55 C dodać pektopol. Cały cukier rozpuścić w reszcie wody. Po ostygnięciu wszystkie składniki wrzucić do pojemnika fermentacyjnego.
http://artelis.pl/artykuly/7474/z-czego-da-sie-wino-robic

Bo pic trzeba umiec

Uwagi i rady praktyczne, jak poprawnie przygotować cocktail czytając jego recepturę.
Należy dokładnie przestrzegać proporcji podanych w recepturach. A przed przystąpieniem do wykonywania napoju należy pamiętać o tym, aby ...

* Zapoznać się z recepturą.
* Włożyć lód do odpowiedniego typu i rozmiaru szkła w celu oziębienia szkła.
* Włożyć do naczynia mikserowego ( shaker - szklanica barmańska - kubek blendera) lód i wprowadzić go w ruch, w celu oziębienia naczynia.
* Ustawić na blacie roboczym we właściwej kolejności nalewania butelki i dzbanki ze składnikami, wg wykonywanej receptury.
* Przygotować dekorację.
* Wybrać i ustawić potrzebne miarki barowe.
* Zdjąć z butelek zakrętki, a soki w dzbankach - zamieszać łyżka barową.
* Odcedzić z naczynia mikserowego ( shaker - szklanica barmańska - kubek blendera) lód; w razie potrzeby uzupełnić go lodem lub wymienić całkowicie lód.

Wykonanie napoju mieszanego:

*Odmierzamy składniki, wlewając w odpowiedniej kolejności na lód do naczynia mikserowego ( shaker - szklanica barmańska - kubek blendera), jako pierwsze: soki, następnie alkohole. Przyprawy i płyny odmierzane dash'ami (chluśnięciami) możemy dodawać jako pierwsze lub ostatnie.
* Miksujemy (shakerujemy) składniki, przestrzegając określonego czasu i techniki.
* Usuwamy lód, którym oziębialiśmy szkło. Jeśli zachodzi potrzeba, dodajemy świeżego lodu.
* Wlewamy zmiksowany napój do przygotowanego szkła i jeśli zachodzi potrzeba dopełniamy, dopełniamy spash'em wody sodowej lub zimnym sokiem, należy lekko zamieszać napój.
* Jeśli receptura określa, że napój należy: oprószyć, nałożyć bitą śmietanę lub wlać likier, który będzie pływał na powierzchni napoju, wykonujemy to w tym momencie. Następnie dodajemy dekorację i szczypcami wkładamy rurkę plastikową i mieszadełko.
* Wykonaliśmy drink. Trzymając kieliszek za nóżkę, a szklanicę za jej dolną powierzchnię, ustawiamy na serwetce przed konsumentem.
* Po podaniu drinka, zakręcamy butelki i odstawiamy na swoje miejsce.
* Pulpit roboczy barmana wymaga wykonywania często czynności porządkowych, dlatego barman powinien wykorzystywać każdą wolną chwilę na wykonanie tych prac.

Przygotowanie w shakerze
Shaker napełnia się lodem do dwu trzecich objętości i lekko nim wstrząsa. Należy wylać niewielką ilość wody powstałą w wyniku topnienia lodu. Następnie napełnia się shaker składnikami napoju i dokładnie zamyka. Kolejny etap to energiczne potrząsanie shakerem prostopadle do własnej klatki piersiowej. Następnie otwiera się shaker i przelewa napój, przez sitko barowe ( lub sitko shakera), do schłodzonych kieliszków. Lód pozostaje w shakerze.

Mieszanie w blenderze
W blenderze przygotowuje się napoje zawierające owoce, śmietanę, jajka oraz napoje mrożone. Blender powinien posiadać 2 - 3 szybkości obrotów. Kubek blendera napełnia się składnikami tylko do 1/3 - 2/5 jego pojemności, aby płyn powiększając swoją objętość przez napowietrzenie nie wylewał się podczas miksowania.

Miksowanie bezpośrednio w szkle
W szkle, w którym podawany będzie napój, miesza się je tylko wtedy, gdy składniki mieszają się łatwo. Szkło musi być schłodzone, składniki przygotowane wg receptury. Następnie umieszczamy w szkle 2 - 3 kostki lodu, odmierzamy składniki i wlewamy do środka. Łyżką barową lekko zamieszamy napój, dodajemy dekorację i szybko serwujemy.

Mieszanie w szklanicy barmańskiej
W szklanicy barmańskiej przygotowuje się napoje, które chłodzone są lodem, lecz podawane bez lodu. Do schłodzonej szklanicy barmańskiej należy wrzucić kilka kostek lodu, następnie zamieszać kostki w celu ochłodzenia ścianek szklanicy. Następnie wlewamy składniki, które są zgodne z recepturą. Ruchem w dół i do góry wymieszamy je za pomocą łyżki barowej z długim trzonkiem. Ostatni etap, to przelanie napoju przez sitko barowe do schłodzonego szkła.

Warto wiedzieć
* Zgodnie z międzynarodowymi zasadami zalecanymi przez IBA, maksymalny skład nowego short drinka powinien wynosić nie więcej niż 70 ml ( 7 cl) i nie więcej niż pięć różnych ingrediencji. Proporcja long drinka nie powinna przekraczać 300 ml ( 30 cl) całkowitej objętości.
* Szkło można schłodzić: poprzez wstawienie go do lodówki, tak aby się oszroniło lub schłodzić je lodem, umieszczając w nim kilka kostek lodu i trzymając za podstawę szkła wprawić je w ruch obrotowy w płaszczyźnie poziomej.
* Ciekawostką jest, że kostki lodu są tym lepsze, im są większe; ale im zimniejszy jest lód, tym mniejszy jest jego efekt chłodzący.
* Napoje dekorowane owocami lub skórkami cytrusowymi należy podawać na podstawce lub małej serwetce, tak aby można było odłożyć pestki lub skórki.
* Napoje aromatyzuje się olejkami eterycznymi zawartymi w skórce cytrynowej lub pomarańczowej. Używa się do tego kawałka skórki cytrusowej pozbawionej miąższu. Skórkę umieszcza się między palcami i trzymając ją nad powierzchnią napoju ściska tak, by popękały komórki zawierające olejki eteryczne.
* Czystość przy sporządzaniu napojów mieszanych ma istotne znaczenie, dlatego po każdym użyciu należy umyć wszystkie przybory, które posłużyły do sporządzenia drinka.
* Do nakładania lodu i owoców należy używać szczypiec lub widelca barowego: nie robi się tego nigdy palcami.

http://artelis.pl/artykuly/7474/z-czego-da-sie-wino-robic